Początki Królewskiego Zakonu Szkocji
Jak to często bywa w przypadku badania genezy wysokich stopni Rytuału Szkockiego Dawnego i Uznanego oraz masońskich Side Degrees, legenda często bierze górę nad historią. Dotyczy to zwłaszcza Królewskiego Zakonu Szkocji, który pretenduje do połączenia wolnomularstwa z przywiązaniem do szkockiej korony, co wyraźnie wskazuje na jego rolę w projekcie politycznym Stuartów w ramach tzw. wolnomularstwa jakobickiego.
Legenda głosi, że Zakon wywodzi się z czasów panowania króla Szkocji Dawida I (1083-1124), a król Szkocji jest od zawsze jego dziedzicznym Wielkim Mistrzem. Zakon miał wówczas liczyć tylko jeden stopień. To król Robert Bruce (1274-1329) miał dodać drugi stopień, czyli Różokrzyż, po słynnej bitwie pod Bannockburn w 1314 roku. Legenda ta łączy się z innymi podaniami masońskimi, według których Robert Bruce miał stworzyć Zakon (często określany jako Zakon św. Andrzeja z Ostu), aby podziękować templariuszom, którzy wsparli go w bitwie pod Bannockburn. Wszystko to jednak tylko legendy.

Bitwa pod Bannockburn
Autentyczną historię Królewskiego Zakonu Szkocji mimo wszystko trudno ustalić. Niektórzy twierdzą, że został on założony w Londynie między 1721 a 1741 rokiem, w celu powrotu do wyraźnie chrześcijańskiego dziedzictwa, od którego rytuały masońskie Wielkiej Loży Londynu (tzw. Nowoczesnych) dość mocno odeszły. Wydaje się, że taki Zakon jest wzmiankowany w archiwach Wielkiej Loży Londynu w 1741 roku. Oficjalne historie Królewskiego Zakonu Szkocji zdają się nie łączyć go z mało znaną formą wolnomularstwa, której istnienie w Londynie potwierdzono najpóźniej w 1732 roku: wolnomularstwem Harodim, wyraźnie chrześcijańskim i kultywowanym przez jakobitów, opisanym przez Jana Snoeka w „British Freemasonry, 1717-1813, volume 3: Rituals II – Harodim Material and Higher Degrees” (Nowy Jork: Routledge, 2016). Ta forma wolnomularstwa, odrębna od tej reprezentowanej przez Nowoczesnych z Pierwszej Wielkiej Loży Londynu, jak i od Starożytnych, którzy zjednoczyli się w Wielką Lożę w 1751 roku, jest prawdopodobnie pierwszą formą wolnomularstwa, która zadomowiła się we Francji już w latach 20. XVIII wieku, gdyż pierwsza Wielka Loża Francji, założona w 1728 roku, była w swoich początkach zdominowana przez osobistości jakobickie.
Pierwszy stopień Królewskiego Zakonu Szkocji nazywa się Order of Heredom of Kilwinning i oczywiście kuszące jest dopatrywanie się w Heredom formy Harodim. Niektórzy uważają jednak, że Heredom pochodzi od łacińskiego Heredium, czyli dziedzictwo: Heredom of Kilwinning mówiłoby nam zatem o masońskim dziedzictwie Loży Kilwinning, która jest jedną z najstarszych szkockich Loży-Matek i nosi dziś nr 0 w rejestrze Wielkiej Loży Szkocji; termin Heredom mógłby jednak również po prostu oznaczać linię rodową Stuartów. Dla innych chodziłoby o mityczną szkocką górę, która miała skrywać Graala, Górę Heroden lub Heredom; termin ten miałby być transkrypcją greckiego Hieros Domos, co można przetłumaczyć jako Święta Siedziba lub Święta Świątynia.
Wydaje nam się mało prawdopodobne, aby druga część Królewskiego Zakonu Szkocji, zatytułowana Rycerstwo Różanego Krzyża (Knighthood of the Rosy Cross), sięgała lat 1720-1740, zważywszy na to, że masoński stopień Rycerza Różanego Krzyża, pochodzenia francuskiego, pojawia się dopiero w latach 60. XVIII wieku.
Tak czy inaczej, patent datowany na 1750 rok został przyznany niejakiemu Williamowi Mitchellowi na założenie loży tego tajemniczego Zakonu w Hadze (Holandia). W latach 1752/53 Mitchell udał się do Szkocji, gdzie założył Prowincjonalną Wielką Lożę Zakonu, której pierwsze ślady pisemne pochodzą z 1766 roku. W 1767 roku struktura ta stała się Wielką Lożą Królewskiego Zakonu Szkocji, która do dziś pozostaje organem regulującym ten system na świecie.
Jedynie wnikliwe studium dokumentów z epoki i dawnych rytuałów, którego nie byliśmy w stanie przeprowadzić, pozwoliłoby rozwiać liczne niepewności co do pochodzenia i szkockiego charakteru patriotycznego tego systemu. Jednak w świetle naszej wiedzy możemy postawić następujące hipotezy:
Pierwotna forma tego, co miało stać się Królewskim Zakonem Szkocji i co można prawdopodobnie utożsamiać z tajemniczym wolnomularstwem Harodim, istniała w Londynie najpóźniej w 1732 roku. Czy był to już Zakon mitycznie powiązany z koroną Szkocji? Jeśli rzeczywiście składał się z jakobitów, jest to więcej niż prawdopodobne. Czy zawierał już stopień Różanego Krzyża? Jak napisaliśmy powyżej, jest to mało prawdopodobne.
Około 1750 roku William Mitchell założył pierwszą Lożę prowincjonalną w Hadze, a następnie uczynił to samo w Edynburgu między 1752/53 a 1766 rokiem. Być może to w Hadze, gdzie przebywało wielu wygnanych jakobitów, wprowadzono zdecydowanie szkocki wymiar Zakonu, jeśli nie był on jeszcze obecny.
W 1767 roku oficjalnie założono Wielką Lożę Królewskiego Zakonu Szkocji. Data ta może być znacząca: rok wcześniej zmarł Jakub Franciszek Stuart (Stary Pretendent), syn Jakuba II Stuarta. Czyż Królewski Zakon Szkocji w formie, jaką znamy dzisiaj, z naciskiem na dziedziczne Wielkie Mistrzostwo królów Szkocji, nie byłby hołdem dla zmarłego pretendenta i próbą ożywienia zapału zwolenników jego syna Karola Edwarda (Młodego Pretendenta), który stracił wszelką wiarygodność międzynarodową po klęsce w bitwie pod Culloden w 1746 roku?

Wielka Loża w Edynburgu w 2020 roku
Jeśli chodzi o stopień Różanego Krzyża, uważamy, że nie mógł zostać wprowadzony do Zakonu przed latami 60. XVIII wieku, a być może dopiero w 1767 roku. Z pewnością nie brakowało jakobickich wolnomularzy, którzy otrzymali stopień Rycerza Różanego Krzyża we Francji i mogli go wtedy zintegrować z Zakonem.
Często przedstawia się Królewski Zakon Szkocji jako najstarszy system wysokich stopni masońskich i możliwe źródło wszystkich wysokich stopni, w tym Rycerza Różanego Krzyża. Według nas nie jest to do końca prawda. W swojej obecnej formie Królewski Zakon Szkocji jest późną formą nurtu wolnomularstwa Harodim, który rozwinął się w innych gałęziach: we Francji wydaje się być u podstaw dość zaskakującego rytuału opublikowanego w 1744 roku pod tytułem „Le Parfait Maçon” oraz rytuałów wolnomularstwa adopcyjnego. A w Anglii rozwinął się od 1733 roku w hrabstwie Durham (północno-wschodnia Anglia), gdzie ostatecznie ustrukturyzował się w Wielką Lożę w 1787 roku.
Upadek i odrodzenie Królewskiego Zakonu Szkocji
Zakon był obecny w Holandii od 1750 roku, a we Francji zadomowił się w 1786 roku, gdzie wydaje się, że pozostawał aktywny do 1873 roku. Jednak w tamtym czasie nie wydaje się, aby rozprzestrzenił się gdzie indziej, a jego rozwój był krótkotrwały. W 1819 roku niemal zniknął. Jest to dość zrozumiałe, jeśli Zakon zrodził się głównie z jakobickiego zapału: Karol Edward zmarł na wygnaniu w Rzymie w 1788 roku, opuszczony przez wszystkich i porzucony przez króla Francji, więc kto przejmowałby się tym około trzydzieści lat później?
W 1839 roku Zakon został wskrzeszony przez producenta powozów o nazwisku Houston Rigg Brown oraz znanego botanika George’a Arnott Walker Arnotta (1799-1868), którzy od 1843 roku ustanowili nowe Prowincjonalne Wielkie Loże w Szkocji i Anglii.
Królewski Zakon Szkocji rozprzestrzenił się obecnie na cały świat i liczy ponad 90 Prowincjonalnych Wielkich Lóż ustanowionych w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii, Hongkongu, Singapurze, Gibraltarze, Holandii, Belgii, Szwecji, Niemczech, na Bermudach, Filipinach, Barbadosie, Bahamach, Jamajce, Trynidadzie, w RPA, Kenii, Zimbabwe, Zambii i we Francji. Całkowitą liczbę członków szacuje się na około 15 000.
Choć Prowincjonalne Wielkie Loże są podporządkowane Wielkiej Loży Zakonu z siedzibą w Edynburgu i rekrutują wyłącznie z regularnych Wielkich Lóż symbolicznych (tj. uznawanych przez Zjednoczoną Wielką Lożę Anglii), istnieje jednak wyjątek: Angielska Federacja Droit Humain również praktykuje rytuały Królewskiego Zakonu Szkocji.
Osobliwości i zwyczaje Królewskiego Zakonu Szkocji
Królewski Zakon Szkocji charakteryzuje się co najmniej pięcioma osobliwościami, o których warto wspomnieć.
Po pierwsze, Królewski Zakon Szkocji posiada tylko jedną Wielką Lożę, tę w Edynburgu, a wszystkie inne struktury to Prowincjonalne Wielkie Loże. Na pierwszy rzut oka nic dziwnego, ale bardzo specyficzne jest to, że nie ma żadnych poszczególnych Lóż, a Zakon zbiera się tylko na szczeblu Wielkiej Loży i Prowincjonalnych Wielkich Lóż.
Po drugie, dziedzicznym Wielkim Mistrzem Zakonu jest król Szkocji. Przewodniczący Wielkiej Loży przyjmuje zatem tytuł Zastępcy Wielkiego Mistrza. Co więcej, podczas prac Wielkiej Loży, puste krzesło ozdobione płaszczem z gronostajami jest umieszczane po prawej stronie Zastępcy Wielkiego Mistrza, aby zaznaczyć Wielkie Mistrzostwo króla Szkocji. Natomiast na szczeblu Prowincjonalnych Wielkich Lóż istnieje Prowincjonalny Wielki Mistrz.
Po trzecie, członkowie Królewskiego Zakonu Szkocji musieli pierwotnie być Szkotami lub mieć szkockie pochodzenie. Wymóg ten został obecnie porzucony.
Po czwarte, do Królewskiego Zakonu Szkocji wchodzi się wyłącznie przez kooptację, pod warunkiem bycia Mistrzem Masońskim od co najmniej pięciu lat i wyznawania chrześcijańskiej wiary trynitarnej, co wyklucza pewną liczbę protestantów zwanych unitarianami. Ten ostatni wymóg może zaskakiwać wolnomularzy kontynentalnych, ale spotyka się go w innych systemach Wysokich Stopni i Side Degrees używanych w krajach anglosaskich. Należy zauważyć, że Królewski Zakon Szkocji w angielskim Droit Humain nie wymaga żadnego wyznania wiary trynitarnej.
Po piąte, Prowincjonalne Wielkie Loże dysponują realną autonomią i mogą dodawać inne warunki przyjęcia nowych członków. W niektórych trzeba być Mistrzem Znaku, Arki Królewskiej, 18. lub 32. stopnia Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego, lub Rycerzem Świątyni Rytu York.

Emblemat zakonu
Jeśli chodzi o rytuały, Królewski Zakon Szkocji liczy dwa stopnie. Pierwszy, zatytułowany Heredom of Kilwinning, jest nadawany podczas dość długiej ceremonii, z licznymi instrukcjami w formie pytań i odpowiedzi. Stopień ten stanowi wielki fresk, obejmujący symbolikę wolnomularstwa symbolicznego, Świątyni i szerzej Historii zbawienia w perspektywie biblijnej. Znajdujemy w nim liczne postacie biblijne, z których większość pojawia się w innych wysokich stopniach lub masońskich Side Degrees (Noe, Mojżesz, Salomon, Besaleel, Cyrus, Zorobabel, Enoch itd.), ale w atmosferze bardzo wyraźnej religijności. Stopień ten kończy się przywołaniem ofiary Chrystusa.
Drugi stopień to Rycerstwo Różanego Krzyża (Knighthood of the Rosy Cross), znacznie krótsze i bardziej surowe niż poprzednie. Istota nauczania Zakonu zawarta jest w pierwszym stopniu, a Rycerstwo jest tylko rodzajem honorowej konsekracji. Ceremonia sprowadza się do sprawdzenia, czy kandydat jest członkiem Zakonu Heredom of Kilwinning, złożenia przysięgi, odczytania instrukcji i przekazania sekretów stopnia. Słowo tego stopnia to ten sam chrystogram, który jest używany w stopniu Rycerza Różanego Krzyża w innych rytach (Ryt Szkocki Dawny i Uznany, Ryt Francuski Tradycyjny, Ryt biżuteria Memphis-Misraïm…) i potwierdza tym samym pokrewieństwo z Różanym Krzyżem, który pojawił się we Francji około 1760 roku. Jednak pokrewieństwo to wydaje się dość odległe, tak bardzo różnią się obie formy rytuałów.
Kiedy studiuje się Królewski Zakon Szkocji, ogarnia nas uczucie jednocześnie swojskości i obcości. Jest to oczywiście Zakon masoński i odnajdujemy w nim elementy konstytutywne trzech stopni symbolicznych, a także aluzje do wielu epizodów przytaczanych przez wysokie stopnie i Side Degrees innych systemów. Ale jednocześnie atmosfera jest zupełnie inna, a ceremonie, pisane rymem, mają charakter inkantacyjny i mistyczny, którego nie spotyka się w żadnym innym rycie masońskim używanym dzisiaj.
Heredom czy Harodim?
Terminy Heredom i Harodim, o których wspomnieliśmy powyżej, wymagają krótkiego wyjaśnienia, ponieważ oba są znane również w innych rytach i systemach wysokich stopni masońskich. Heredom pojawia się niemal wyłącznie w dokumentach dotyczących stopnia Rycerza Różanego Krzyża, gdzie zazwyczaj odnosi się do specyficznych zwyczajów Królewskiego Zakonu Szkocji. Tak jest na przykład w „Tuileur” Vuillaume’a (1830).
Ale Harodim ma swoje własne istnienie w świecie wysokich stopni masońskich: odnajdujemy go szczególnie w 7. i 8. stopniu Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego. Masońska legenda, uporczywa, choć całkowicie błędna, utrzymuje, że Harodim byli 3600 Zarządcami lub Nadzorcami prac Świątyni Salomona według I Księgi Królewskiej. Według zwykłej literatury masońskiej, Ha-RoDiYM oznacza tych, którzy rządzą, tych, którzy kierują, co samo w sobie jest poprawne. Jednakże w Księdze Królewskiej nigdy nie mówi się o Harodim: nadzorcy prac Świątyni nazywani są Sārim, czyli książęta lub wodzowie, a I Księga Królewska 5:30 opisuje ich precyzyjnie jako SāRéY HaNīTSāBiYM LiSHeLoMoH, czyli książęta wyznaczeni przez Salomona. Nie ma również mowy o Harodim w Drugiej Księdze Kronik, która przedstawia późniejszą wersję opowieści o budowie Świątyni: słynni nadzorcy nazywani są tam Menatsim (MeNaTSeCHiM), dosłownie ci, którzy są wyznaczeni (II Księga Kronik 2:17).



